Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Zarząd z absolutorium

Treść

Radni powiatu brzeskiego skwitowali zarząd powiatu z wykonania budżetu za 2006 rok. Opozycja albo wstrzymała się od głosu, albo głosowała przeciwko udzieleniu zarządowi absolutorium. - Absurd, paranoja, głupota - komentowali radni PO PiS-u. Opozycja miała inne zdanie. - To nasza dezaprobata wobec sposobu sprawowania władzy - przekonywała. Przed głosowaniem wydawało się, że absolutorium przejdzie bez najmniejszego zgrzytu. Niektórzy obstawiali, że nawet jednogłośnie. Tym bardziej, że tak na dobrą sprawę niemal w całości dotyczyło ono poprzedniego zarządu (nowy starosta został wybrany na to stanowisko 27 listopada), a decyzje nowego dotyczyły zaledwie kilku procent budżetu. - Nawet i taka ocena jest nie do końca prawdą, bo przecież trudno uznać za naszą decyzję zlecenie wypłat wynagrodzeń, czy dotacje dla szkół. W sumie zrobiliśmy niewielkie przesunięcia budżetowe, wynikające z końcówki roku, a nie podejmowaliśmy żadnych działań - mówi Marek Antosz, członek zarządu powiatu. Tymczasem radni opozycji uznali, iż zarządowi powiatu brzeskiego skwitowanie się nie należy. Czym argumentowali taką decyzję? Radny Tadeusz Kanownik z Czchowa mówił, że to wyraz dezaprobaty dla zarządu, który od wszystkich decyzji odsunął opozycję, podejmuje irracjonalne wyzwania, nie liczy się z głosem "ludu" - wyborców. Ostatecznie za udzieleniem zarządowi absolutorium zagłosowało 11 z 21 radnych, kilku wstrzymało się od głosu, ale pięciu było przeciwnych. Starosta brzeski Ryszard Ożóg nie krył rozczarowania. - Dziwi mnie postawa opozycji. Przecież tak na dobrą sprawę to głosowali nie przeciwko mnie, naszemu zarządowi, ale przeciwko sobie. Jeszcze do dzisiaj miałem nadzieję, miałem wrażenie, iż dojdziemy do porozumienia z opozycją. Myliłem się. Najwyraźniej radni Wspólnoty Samorządowej nie pogodzili się z tym, że utracili władzę, że przegrali - mówi starosta. Radni, którzy utworzyli koalicję zapowiadają zmianę taktyki wobec opozycji. Chcą przeciągnąć na swoją stronę dwóch trzech radnych opozycji i rządzić powiatem z "bezpieczną" większością. Odwołanie zarządu wydaje się być całkowicie nierealne, gdyż zgodnie z ustawą do tego opozycja potrzebuje kwalifikowanej większości, co w przypadku powiatu brzeskiego oznacza minimum 13 radnych. (mir) "Dziennik Polski" 2007-04-27

Autor: wa