Tiry w akcji
Treść
Do czterech groźnych wypadków z udziałem tirów doszło w ostatnim czasie na terenie powiatu brzeskiego. - Kierowcy zawodowi jeżdżą zbyt brawurowo - oceniają policjanci z brzeskiego "drogówki". Za każdym razem do akcji musieli wkroczyć ratownicy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Brzesku. Przyczyną kilku zdarzeń był błąd kierowcy, a w jednym przypadku zablokowanie hamulców przyczepy pojazdu, co spowodowało pożar. - Tak się zdarza nie po raz pierwszy, zdarzenia z udziałem samochodów ciężarowych występują dosyć często na terenie naszego powiatu. Natężenie ruchu tirów przez teren powiatu jest spowodowane krzyżującymi się drogowymi, szlakami tranzytowymi: międzynarodową "czwórką" oraz drogą krajową nr 75 (Brzesko - Nowy Sącz) Miejscami najbardziej newralgicznymi pod względem ilości występujących wypadków drogowych są: obwodnica brzeska, skrzyżowanie w okolicach brzeskiego szpitala, światła w Jadownikach oraz drogi przez miejscowości Jasień i Jadowniki - wylicza kapitan Jacek Ryncarz z KP PSP w Brzesku. Niebezpieczne są też drogi na południu powiatu brzeskiego, w gminie Czchów, droga na odcinku Jurków - Wytrzyszczka ze szczególnym uwzględnieniem okolic skrzyżowania drogi nr 75 z drogą do miasta Czchów. Często do wypadków dochodzi też w centrum Dębna oraz na drodze z Gnojnica do Gosporzydowej. Zdaniem nadkomisarza Piotra Wójciaka w przypadku "czwórki" niebezpieczne są teraz te odcinki, na których nie są prowadzone prace remontowe. - Wielu kierowców, którzy stali wcześniej "grzecznie" w korku, na drodze gdzie nie są prowadzone prace, próbuje odrobić stracony czas i tam dochodzi do tragicznych nieraz w skutkach wypadków - mówi. (mir) "Dziennik Polski" 2007-03-19
Autor: wa