Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Głos z Lipnicy Murowanej

Treść

Początek każdego roku od 25 lat inauguruje Małopolski Przegląd Grup Kolędniczych "O Lipnicką Gwiazdę", na który 12 stycznia zjechało ponad 250 autentycznie winszujących kapel. Życzą one: "...na szczęście, na zdrowie, na to Boże Narodzenie - Pryśliśmy tu po kolędzie, niech Wom za przykro nie będzie a czy będzie, czy nie będzie, kolędować się Wom będzie", po chałupach Małopolski niosąc zwyczajne ludzkie życzenia zdrowia, radości, pomyślności, okraszone oczywiście steatralizowaną fabułą narodzenia Jezusa Chrystusa, wprowadzoną już przez św. Franciszka z Asyżu, który w ten sposób niepiśmiennym ówczesnym współbraciom w chrześcijaństwie chciał przybliżyć prawdę narodzenia Mesjasza. Tylu kolędników, a widowni nie sposób policzyć i tu sukces medialny Redakcji "Dziennika Polskiego", która w tak profesjonalny sposób zarówno zapromowała imprezę i Fundatorów Nagród ("Dziennik Tarnowski" również ufundował nagrody), jak również, bez "kłańby", jak to bywa w innych redakcjach, dał relację po imprezie, wymieniając sponsorów, ułatwiając organizatorowi rozmowy z innymi podmiotami na temat realizacji przedsięwzięć regionalnych. Poproszony przez Tadeusza Klimka, wójta gminy Lipnica Murowana i Małopolskie Centrum Kultury "Sokół" w Nowym Sączu - Biuro Organizacyjne w Tarnowie, zwyczajem kolędniczym, w Ich imieniu Redakcji "Dziennika Polskiego" w Tarnowie za tą kolędniczą pomoc daję staropolską kolędę "BÓG ZAPŁAĆ". Okres kolędowania skończył się w święto Matki Boskiej Gromnicznej, lecz w Lipnicy kultura, jako istotna przesłanka życia - istnieje i będzie istnieć. Kultywuje się tu regionalne zwyczaje i obrzędy, jak np. tradycyjna biesiada zapustna połączona z degustacją potraw regionalnych. Ze zwyczajów łączących się z tymi dniami na pierwszy plan występują obchody z maskaradą: rolnicy przebrani za niedźwiedzie, konie, kozy, żurawie chodzą od chaty do chaty z wróżbami, tańcami przyśpiewkami, podobnie jak w okresie świąt Bożego Narodzenia. W Lipnicy i okolicach kultywuje się również zwyczaje znane wśród szlachty. Kitowicz pisze, że "w dni te przebierano się powszechnie: mężczyźni za Żydów, za Cyganów, za olejkarzów, za chłopów, za dziadów, niewiasty podobnież za Żydówki, za Cyganki, za wiejskie kobiety i dziewki, udając mową i gestem takie osoby, jakich postać na siebie brały". Cyganów to u nas nie ma - jak mówi Kinga Matląga, instruktor Gminnego Domu Kultury w Lipnicy Murowanej - chyba że ci, którzy kogoś oszukają abo naciągną, jednak jest to bardzo barwny i ciekawy zwyczaj. Praktyki ludowe są być może pozostałością dawnych zabaw zapustnych, chociaż niewykluczone, że są one przeżytkami dawniejszych rodzimych obrzędów pogańskich. Nie spierajmy się jednak o pochodzenie zwyczajów, o ich historię, bo przecież kultura łagodzi obyczaje. 18 lutego 2007 r. od godz. 16, w Wiejskim Domu Kultury w Lipnicy Górnej Zespół Obrzędowy Kasztany z Lipnicy Dolnej, Zespół Raj z Rajbrotu, Borowianie z Borównej, Zespół Obrzędowy Górzanie z Lipnicy Górnej, Lipniczanie z Lipnicy Murowanej oraz Młodzież z Publicznego Gimnazjum w Lipnicy Murowanej zaprezentują obecne "igraszki" zapustne, sięgające swymi korzeniami zapewne czasów szlacheckich - i zapewne świat zawiruje tęczą barw, a szara rzeczywistość przemieni się w kolorową bajkę. Zgodnie z tradycją będą się smarować sadzami na urodę, obsypywać sieczką na szczęście w rodzinie, obfitość w gospodarstwie, a co niektórzy poznają tajemnice przyszłego losu, bo jak na Cyganów przystało, nie zabraknie talii kart, w której skrywa się przyszłość każdego z nas. Przegląd zaszczyci specjalny gość - zespół wyróżniany na wielu festiwalach w różnych kategoriach, reprezentant artystyczny firmy BRUK BET z Niecieczy, prowadzony przez panią Dyrektor Marię Wiśniowską, który wystawi wodewil "Białe Fartuszki" wg Konstantego Krumowskego w IV aktach. Stanisław Paprota Dyrektor Gminnego Domy Kultury w Lipnicy Murowanej "Dziennik Polski" 2007-02-09

Autor: wa