BRZESKO. Tak dla Specjalnej Strefy Ekonomicznej
Treść
W Brzesku powstanie Specjalna Strefa Ekonomiczna. Radni miejscy jednogłośnie opowiedzieli się za takim rozwiązaniem. - To dla nas ogromna szansa - cieszy się burmistrz Brzeska, Jan Musiał. Radnych nie trzeba było długo przekonywać, że Specjalna Strefa Ekonomiczna to ogromna szansa dla rozwoju nie tylko miasta, ale też całego powiatu brzeskiego. Już dzisiaj wiadomo, że do strefy zostanie włączonych co najmniej 60 hektarów gruntów. Będą to między innymi tereny w Jadownikach, na których przed kilkoma laty browar Okocim zamierzał wybudować nowy zakład produkcyjny. Do strefy zostanie włączony też teren w Buczu, tuż przy zjeździe z autostrady. Jak podkreślał podczas sesji Rady Miejskiej burmistrz Musiał, brzeski magistrat nadal rozważa włączenie do strefy kolejnych terenów. Jego zdaniem powstanie strefy (ma to być podstrefa krakowskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego) dla miasta oznacza tylko jedno: rozwój. - Nasze korzyści będą ogromne. Po pierwsze więcej miejsc pracy, a co za tym idzie mniejsze bezrobocie i bieda, po drugie - dodatkowe wpływy do budżetu miasta z podatków lokalnych, podatku od nieruchomości oraz innych opłat - tłumaczył radnym burmistrz Musiał. Jak przekonują urzędnicy brzeskiego magistratu odpowiedzialni za rozwój i promocję, utworzenie strefy (ostateczna decyzja w tej sprawie ma zapaść za dwa-trzy miesiące, podejmie ją rada Ministrów) zwiększa atrakcyjność terenów inwestycyjnych. Do licznych wyróżnień o charakterze biznesowym, dochodzi strefa. Dla inwestorów oznacza to ulgi w podatkach np. CIT i PIT. To zdaniem włodarzy miasta jest na tyle silnym magnesem, że Brzeskiem powinno zainteresować się co najmniej kilkadziesiąt firm. Trudno to dzisiaj powiedzieć, ale dzięki strefie na pewno przybędzie miejsc pracy. Wariant optymistyczny mówi nawet o ponad tysiącu, realne jest jednak kilkaset miejsc pracy. Atutem dodatkowym, jak przekonują miejscowi radni, jest doskonałe położenie Brzeska. Atrakcyjność miasta wzrośnie po wybudowaniu autostrady A4 Kraków - Tarnów i zjazdu z niej w Brzesku. Specjalna Strefa Ekonomiczna, zgodnie z umową akcesyjną Polski i Unii Europejskiej, może działać do 2017 roku. Władze miejskie wierzą, że podjęcie przez Radę Ministrów decyzji zimą tego roku sprawi, że najdalej w ciągu dwóch-trzech lat zainwestuje tutaj kilkanaście nowych firm. - Nie mamy żadnych preferencji, liczymy na kapitał Polski i zagraniczny. Dla nas najważniejsze są miejsca pracy i podatki lokalne. Nie ma wątpliwości, że brzeska strefa będzie tym magnesem, który przyciąga inwestorów do Niepołomic, Myślenic czy też do Plastikowej Doliny w Tarnowie - mówi Jan Musiał. (mir) "Dziennik Polski" 2006-12-08 Brzesko powoli "spija" efekty swojej aktywności inwestycyjnej i promocyjnej. Bez dobrej infrastruktury, przyjaznego klimatu i odpowiedniego marketingu, o sukcesach gospodarczych można tylko pomarzyć. Tym którzy zastanawiają się, po co miastu tyle wyróżnień, czy to aby nie przesada, mówię, że nie mają racji. Dzisiejszy świat w dużej mierze oparty jest na blichtrze i czy tego chcemy, czy nie, zmienić tego nie podobna. Utworzenie strefy to dla Brzeska wielka sprawa. O tym, jakie może to być narzędzie w rozwoju przekonali się już mieszkańcy wielu miast w Polsce, ot chociażby pobliskich Niepołomic czy też Mielca. Mirosław Kowalski
Autor: wa